Wiatr z wieży

Co jest najlepsze na wszechobecny żar lejący się z nieba? Urlop i wakacje! Niestety nie zawsze wakacje są pod ręką. Czasem łatwiej i szybciej jest sięgnąć po swego rodzaju zamienniki wakacji. I nie jest to klimatyzacja. Mam na myśli coś bardziej przyziemnego, czyli wiatrak. Jak wszyscy wiedzą, wiatraki stoją twardo na ziemi i wytwarzają wiatr. To jest ich głównym zajęciem. A przynajmniej tego, o którym zaraz wam napiszę.

Wentylator kolumnowy Inventum

Wentylator kolumnowy Inventum | VTO812WA - kto wymyślił tą nazwę? Jest piekielnie nudna, zwłaszcza przez oznaczenie kodowe. Nazwa jak to nazwa. Ważne jest, że wiatr z wieży to super sprawa. Zwłaszcza w upalny dzień. Ale kiedy drogą kupna wszedłem w posiadanie tego wentylatora okazało się, że upałów jeszcze nie widać na horyzoncie. I dobrze, bo lepiej wcześniej postarać się o źródło chłodu. Zwłaszcza, że upały nadeszły zupełnie niespodziewanie. Kto normalny spodziewa się upałów latem, w wakacje? No chyba nikt. Zwłaszcza nad morzem lub w górach. Skoro jednak się pojawiły to można było przetestować wiatr z wieży.

Podstawowe zalety kolumny wiatrowej

Zalety tego wentylatora są dwie. Pierwszą jest jego wygląd. Wygląda fajnie, jest smukły i można go wygodnie umieścić niemal w każdym interesującym nas miejscu. Drugą zaletą jest fakt, że wydobywa się z niego wiatr i to nawet konkretnie. Czyli jeśli ktoś szuka wentylatora, którego zadaniem jest przyniesienie ulgi w upalny dzień, będzie zadowolony. Ten wentylator się do tego super nada.

Wad wiatraka za to znalazłem sporo

Ale jeśli szukacie wentylatora, który przyniesie ulgę upalną nocą, to szukajcie dalej. No chyba, że nie chcecie spać, macie bardzo mocny sen, cierpicie na głuchotę lub niedosłuch. Pomimo, iż ta wieża wiatrowa ma trzy stopnie regulacji siły podmuchów (prędkości wiatraka) i trzy typu podmuchów, to nie można powiedzieć, że jest cichy. Nawet tryb nocny do cichych nie należy. Jeżeli upał jest nieziemski, można się skusić na włączenie go nocą w sypialni. Pod warunkiem, że upał jest bardziej uciążliwy nić hałas z wieży. W przeciwnym wypadku zalecałbym powściągliwość. Jeśli irytują was światełka ledowe, świecące kiedy sprzęt pracuje, wtedy wasza irytacja wzrośnie. Tak, ten wentylator ma takie światełka i jedyną opcją aby je wyłączyć, jest wyłączenie wentylatora. I o ile w dzień nie jest to zbyt denerwujące, to nocą...

Ta 76 centymetrowa konstrukcja do wytwarzania wiatru obsługiwana może być z dołączonego pilota. Co jest bardzo wygodne, gdyż pilot działa bardzo sprawnie. Naciskamy przycisk i zmienia się opcja. Można nawet wyłączyć wiatrak zdalnie i tak go włączyć. Pilot działa jak każdy klasyczny pilot do telewizora, nasikamy wybrany guzik i gotowe. Ma znacznie mniej przycisków, więc chyba każdy sobie z nim poradzi. Wentylator za to ma specjalne miejsce na pilota. Ma to zapobiegać jego zgubieniu. Ale jeśli wrzucicie pilota pod kanapę, to specjalne miejsce nie pomoże. Pilot pewnie zginie. Bez niego też da się obsługiwać wentylator, więc mała strata.

Muszę dodać, że wentylator może, ale nie musi, wykonywać ruchy oscylacyjne. Czyli może się kręcić w prawo i lewo. Albo w lewo i prawo. To zależy. Odpowiada za to jeden przycisk. No i jest jeszcze wyłącznik czasowy. Timer można ustawić nawet na 7,5 godziny. Ale tyle z włączonym wentylatorem mogą wytrzymać tylko masochiści, gdyż dźwięk wydobywający się z niego podczas pracy jest męczący. Wyłącznik, może działać też jako włącznik czasowy. Ale po co to komu? Ja nie używałem.

Cichszy byłby lepszy

Szczerze mówiąc, miałem nadzieję, że ten rodzaj wentylatora będzie pracował cicho, w porównaniu do klasycznego, takiego ze śmigłami na widoku. Życie negatywnie zweryfikowało nadzieje. Nie przyczepiam się do głośności na wyższych ustawieniach, bo to normalne. Ale najniższe są zdecydowanie za głośne. Przynajmniej w moim odczuciu. Nie jest to zły sprzęt, ale oczekiwałem czegoś innego.

Całe szczęście, że wentylator działa i chłodzi. Więc w upalne przynosi mi ulgę. Muszę tylko pomyśleć o sprzęcie, który zagłuszy jego pracę. Może jakieś głośniki? Mój soundbar chociaż udany, nie jest idealny do tego. A ja czuję, że muszę dbać o dobre gusta muzyczne sąsiadów. Już chyba wiem, czego użyję do zagłuszania wentylatora. Ale o tym w kolejnym wpisie.

Jednak podczas upałów spisuje się doskonale

Właśnie zakończyły się (23-08-2020) intensywne testy wentylatora. Zakończyły się z prozaicznego powodu. Skończyły się upały i mogłem w końcu wyłączyć wentylator. Co mogę napisać? Na pewno nie zaczął działać on ciszej, ale i nie działa głośniej, więc plus. W sumie mogę powiedzieć, że przyzwyczaiłem się do jego monotonnego szumu. Jestem bardzo zadowolony, iż byłem przygotowany na upały. Warto też wiedzieć, że były momenty, w których działał 24 godziny na dobę. Działał bezawaryjnie i to po części dzięki temu udało się przeżyć falę upałów w miarę dobrej kondycji. Jak już napisałem wcześniej, gdyby działał ciszej na najniższym ustawieniu to byłby idealny.